17 lipca 2021
Dom to nasza świątynia, która pozwala nam odbudować zapasy energii
16 lipca 2021
Mój spokój pachnie zieloną herbatą, lawendą i kotem. Spokój mojego
16 lipca 2021
Czas i energia. Gdyby można je było kupić, pewnie niejedna

Artykuły z tej kategorii

Mój spokój pachnie zieloną herbatą, lawendą i kotem. Spokój mojego mężczyzny pachnie spalinami samochodowymi, a mojego dziecka czekoladą. Spokój mojego kota ma ewidentnie zapach fileta z kurczaka. A jak pachnie twój spokój?

 

 

Zapalam świeczkę w kominku zapachowym i po kilku chwilach w pokoju unosi się delikatny aromat lawendy. Na opakowaniu jest napis „Harmonia” i rzeczywiście takie właśnie mam skojarzenie z tym zapachem. Piję więc swoją ulubioną, zieloną herbatę i rozkoszuję się harmonijnym światem lawendy. Dla mojego mężczyzny natomiast ten zapach jest duszący. On uwielbia czuć swąd spalin z dobrze rozgrzanego silnika i gdy wraca z pracy, a jego ciuchy przypominają dystrybutor ze stacji benzynowej, jest w swoim aromatycznym raju. Prowadzi serwis samochodowy i to jest świat jego zapachów. Moja córka rozpozna wszędzie zapach czekolady. Nawet, jeśli na drugim końcu pokoju otworzę szafkę, w której trzymam słodycze, natychmiast pojawia się obok mnie z rozbrajającym uśmiechem numer 3 na twarzy. Podobnie zresztą mój kot Ralf. Gdy tylko uchylę drzwi lodówki, zjawia się obok w dwie sekundy, nawet jeśli przed chwilą leżał na swojej poduszce w „głębokim śnie”. Każdy ma swoje zapachy i swoje aromatyczne raje. Każdy inne. Dlatego trudno jest powiedzieć, że jakiś jeden konkretny będzie miał takie, a nie inne działanie na daną osobę. Oczywiście pewne zapachy zostały przebadane pod kątem oddziaływania na nasze zdrowie i jak udowodniono, u większości osób dawały podobne korzyści. Ja zachęcam do próbowania , doświadczania i odkrywania swoich własnych zapachów. 

 

Olejki eteryczne

 

Mówiąc o aromaterapii mam na myśli głównie używanie olejków eterycznych. Naukowa definicja mówi, że to lotne i pachnące oleiste substancje, otrzymywane przez destylację roślin aromatycznych. Nie każdy wie, że technika pozyskiwania olejków eterycznych z roślin była opracowana już około roku 1000 przez znanego irańskiego lekarza Awicennę. Na zachodzie metoda ta zadomowiła się dopiero w XII wieku. Obecnie żyjemy w czasach nowej ewolucji medycyny aromatycznej. Okazuje się dzisiaj coraz częściej, że chemia nie jest w stanie poradzić sobie z wieloma problemami zdrowotnymi i kosmetycznymi, dlatego metody naturalne, takie jak aromaterapia właśnie, stają się oczywistą drogą do poszukiwania nowych rozwiązań.

Olejki pozyskiwane są z roślin i wydawać się to może absolutnie proste, ale często wcale takie nie jest. Dla przykładu, aby zebrać 1 litr olejku różanego potrzeba 4 tysięcy kilogramów płatków róży damasceńskiej (Rosa damascena) i płatki te należy zebrać ręcznie przed godziną 10 rano. Niestety coraz większe zainteresowanie konsumentów zmusiło sieci handlowe do sprzedawania słabej jakości produktów, które są tanie w produkcji, a które niewiele mają wspólnego z działaniem naturalnych olejków. Dlatego też należy uważnie czytać etykiety.

 

Sposoby stosowania olejków

 

Olejki eteryczne można stosować wewnętrznie (doustnie) lub zewnętrznie, w zależności od przeznaczenia danego produktu. Najbardziej popularne są jednak metody rozprowadzania ich w powietrzu. Można to zrobić albo za pomocą prostego kominka zapachowego ze świeczką, albo przy pomocy ewaporatora elektrycznego lub krążka na żarówkę. Cząsteczki aromatyczne są lotne, dzięki czemu gdy wdychamy powietrze, łatwo wchodzą do komórek węchowych w górnej części jamy nosowej. Neurony węchowe przekazują informacje do mózgu, który to wywołuje określoną emocję. Obecnie na podstawie licznych badań olejki eteryczne dzieli się na grupy, w zależności od tego jaką emocję wywołują.

Jeśli nie sam olejek to…Na przykład suszone elementy roślin. Wprawdzie filozofia feng-shui mówi, że nie powinno trzymać się w domu suszonych kwiatów, ze względu na to, że pochłaniają dobrą energię chi, ale już np. suszona lawenda, zamknięta w aromatycznych woreczku będzie miała pozytywne działanie. Można też kupić specjalne świece do aromaterapii. Polecam szczególnie te sojowe, całkowicie naturalne, które najczęściej nie tylko pięknie pachną, ale dzięki zatopionych w nich kwiatach i ziołach wyglądają jak małe dzieła sztuki. Olejki dodawane są także do specjalnych wód do żelazka, tabletek do odkurzacza, czy środków do nawilżaczy powietrza. Czy wiesz, że istnieje coś takiego jako aromamarketing, czyli zwabianie klientów do sklepu przy pomocy konkretnych zapachów? To tylko pokazuje, jak wielką moc mają aromaty.

 

Zapachy i emocje

 

Jeśli chcemy uleczyć ciało i duszę za pomocą zapachów, to mamy do dyspozycji wiele aromatów. Najpopularniejsze z nich to:

 

Lawenda (Lavandula officinalis)

To zapach najbardziej kojarzony z relaksem i odreagowaniem stresu. Badania dowiodły, że pomaga także przy migrenach, niepokoju, lęku, bezsenności, czy duszności. Sprawdzi się także przy stresie związanym z przeprowadzką, zawodzie miłosnym oraz przy baby blues.

 

Mięta pieprzowa (Mentha piperita)

Pomaga we wszelkich stanach przepracowania, przemęczenie, szczególnie jeśli za dużo pracowaliśmy umysłowo. Doskonale rozjaśnia umysł, ułatwia skupienie, likwiduje bóle głowy, pomocny także w problemach z pamięcią i koncentracją.

 

Rozmaryn (Rosmarinus officinalis)

Działa pobudzająco, usuwa zmęczenie fizyczne, jest także afrodyzjakiem. Przeciwdziała wszelkim skutkom przemęczenia.

 

Rumianek rzymski (Chamaemelum nobilis)

Skuteczny w napadach paniki, atakach lęku, migrenach spowodowanych przeciążeniem, koszmarach sennych, a także przy braku lub osłabieniu libido. Stosowany na ciało działa przeciwzapalnie. Doskonały do tonizowania skóry.

 

Melisa

Ma najlepsze działanie uspokajające ze wszystkich zapachów. Ale uwaga! Działa nasennie. Najlepiej stosować ją wieczorem, na wyciszenie umysłu po pracowitym dniu.

 

Drzewo różane (Aniba rosaedora)

Ten olejek najbardziej znany jest ze swoich właściwości pielęgnacyjnych, ponieważ doskonale odżywia i nawilża zmęczoną, wrażliwą skórę. Aromat różany ma jednak także działanie poprawiające nastrój, szczególnie przy odczuwaniu smutku, samotności, niepokoju, czy przy zawodzie miłosnym.

 

Sandałowiec (Santalum album)

Działa przeciwstresowo i przeciwbakteryjnie. Zapach łagodzi także odczucie

smutku i samotności.

 

Pomarańcza (Citrus aurantium dulcis)

Ma doskonałe działanie antydepresyjne i poprawiające nastrój. Łagodzi stres, ma działanie harmonizujące i stabilizujące układ nerwowy.

 

Najważniejsze to znaleźć dla siebie odpowiedni aromat oraz formę jego podania. Olejki eteryczne nie są drogie, dlatego polecam próbowanie i sprawdzanie. Z pewnością każda z was odnajdzie swoją aromatyczną drogę do upragnionego spokoju.

 

 

Na etykiecie olejku eterycznego powinniśmy znaleźć:

  • informację o gatunku rośliny (nazwa łacińska)
  • część rośliny, z jakiej uzyskano olejek (kwiat, liść, łodyga, itp)
  • sposób uprawy
  • kraj produkcji
  • sposób ekstrakcji (powinna to być destylacja parą wodną)
  • olejek musi być w 100 % czysty, naturalny, nierektyfikowany, niezmieniony przez utlenienie

 

 

Moje zapachy:

  • Lawenda - to mój hit na stres. Obojętnie, czy dodaję kilka kropel olejku do kąpieli, czy wdycham zapach z kominka, czy tylko powącham saszetkę z suszoną lawendą - ten zapach zawsze mnie ukoi. 
  • Mandarynka - na mnie działa absolutnie antydepresyjnie. Gdy tylko łapie mnie chandra, natychmiast szykuję herbatę z aromatem mandarynki (nie jest może w 100% naturalna, ale działa!) i wpuszczam kilka kropelek olejku do mojego kominka. Szczerze mówiąc, nastrój poprawia mi nawet powąchanie świeżo przekrojonego owocu.
  • Tymianek i majeranek - specjalnie podałam te dwa razem, ponieważ tak właśnie ich używam. Moja znajoma joginka poradziła mi, że kiedy w domu ktoś ma katar lub problemy z zatokami, trzeba postawić na kuchence wielki gar z wodą, wsypać do niego majeranek i tymianek właśnie i gotować do oporu. Czyli do momentu, aż całe mieszkanie wypełni się tym zapachem. Mam kawalerkę, więc działa idealnie! Wszystkie nosy i małe noski odetkane. Polecam szczególnie przy małych dzieciach, które nie lubią lub nie potrafią wydmuchać kataru w chusteczkę.
  • Magnolia - cóż zrobić, po prostu uwielbiam ten zapach, a zwłaszcza w mojej szafie. Nieustannie kupuję saszetki zapachowe z magnolią i przyklejam do każdej części moich szuflad z bielizną i odzieżą, szczególnie tą, noszoną blisko ciała.
  • Zielona herbata - dla mnie to moja osobista oaza spokoju. Tak było od zawsze i pewnie zawsze już będzie. Zielona herbata musi unosić się w powietrzu, gdy pracuję (wtedy jestem bardziej twórcza) i musi kiedy odpoczywam (pomaga mi przenieść się do strefy relaksu). Gdy w moim mieszkaniu lub biurze brakuje tego zapachu, odczuwam niepokój. Dlatego pierwszą czynnością po przyjściu do redakcji jest zaparzenie zielonej herbaty. Zresztą tak samo po przyjściu z pracy do domu. Wtedy czuję, że wszystko gra.

 

A jakie są twoje ulubione zapachy?

 

 

Jak pachnie twój (s)pokój? Odkryj świat aromaterapii.

16 lipca 2021

Strona www stworzona w kreatorze WebWave.